W świecie IT automatyzujemy wszystko, co się da. Deploymenty robią się same, backupy lecą w tle, a infrastruktura skaluje się automatycznie. Dlaczego więc karmienie psa nadal często wygląda jak proces z poprzedniej dekady?
W świecie IT automatyzujemy wszystko, co się da. Deploymenty robią się same, backupy lecą w tle, a infrastruktura skaluje się automatycznie. Dlaczego więc karmienie psa nadal często wygląda jak proces z poprzedniej dekady?